I C 61/23 - uzasadnienie Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim z 2024-11-26
Sygn. akt I C 61/23
UZASADNIENIE
W pozwie z dnia 13 grudnia 2022 roku powódka K. B. wniosła o zasądzenie od pozwanej M. S. tytułem odszkodowania kwoty 2.800 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie poczynając od 5 września 2022 r. do dnia zapłaty oraz kwoty 330 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie poczynając od 28 września 2022 r. do dnia zapłaty. Nadto powódka domagała się zasądzenia od pozwanej zadośćuczynienia w kwocie 6.500 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 28 września 2022 r. do dnia zapłaty. K. B. wniosła również o zasądzenie od M. S. kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych oraz 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, licząc od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
W uzasadnieniu pozwu K. B. podniosła, że w dniu 12 sierpnia 2022 r. wykonano jej, jako konsumentowi, w salonie fryzjerskim pozwanej usługę przedłużania włosów metodą keratynową, za którą powódka zapłaciła 2.800 zł. Dwa dni po wykonaniu tej usługi powódka zauważyła wypadanie przedłużonych włosów, o czym poinformowała fryzjera, który zgodził się przyjąć powódkę w dniu 15 sierpnia 2022r, w celu poprawienia tej usługi. Pomimo tej poprawki, jeszcze w tym samym dniu powódka zauważyła dalsze wypadanie włosów, o czym ponownie powiadomiła fryzjera, który zaproponował jej zmianę techniki doczepiania włosów, ale za odpłatnością. Powódka się na to nie zgodziła, gdyż uważała, że usługa jest źle wykonana i salon winien poprawić ją na swój koszt.
K. B. wskazała, że z uwagi na nasilający się problem 26 sierpnia 2022r. inny fryzjer wykonał jej usługę zdjęcia przedłużonych włosów, za co zapłaciła 200 zł. Fryzjer ten wydał również opinię dotyczącą wyglądu przedłużonych włosów. Następnie powódka 1 września 2022r. skonsultowała się z trychologiem, który postawił diagnozę co do stanu włosów powódki po usłudze doczepiania włosów. Koszt tej wizyty wyniósł 130 zł.
Na uzasadnienie roszczenia o zadośćuczynienie K. B. wskazała, że bardzo przeżyła skutki nieprawidłowo wykonanej usługi fryzjerskiej. Była zestresowana swoim wyglądem, nie mogła spać, wstydziła się jak wyglądają jej włosy, które zamiast gęste i piękne, na każdym kroku wypadały i inne osoby zwracały jej uwagę, że gubi włosy. Powódka wskazała, że jest bardzo wymagająca jeśli chodzi o swój wygląd, dba o siebie i zależy jej aby dobrze wyglądać. Przedłużenie włosów miało być spełnieniem jej marzeń, a okazało się wielkim rozczarowaniem. Obecnie powódka obawia się ponownie przedłużyć włosów. Powódka wskazała, że na skutek tej sytuacji straciła pewność siebie, poczucie własnej wartości, zwłaszcza że pozwana próbowała zaszczuć powódkę, która postanowiła zawalczyć w swojej sprawie.
Powódka wskazała, że w dniu 28 sierpnia 2022r. wystąpiła do pozwanej o zapłatę kwoty 2.800 zł, jednocześnie odstępując od umowy. Pismem z dnia 30 sierpnia 2022r. pełnomocnik działający w imieniu pozwanej zakwestionował w całości roszczenie powódki oraz odmówił zapłaty żądanej kwoty.
K. B. nadmieniła, że zwróciła się również o pomoc do Powiatowego Rzecznika Praw Konsumenta, który wystosował w dniu 5 września 2022r. do pozwanej wezwanie do zapłaty kwoty 2.800 zł z tytułu rękojmi za wady dzieła, które okazało się nieskuteczne.
Powódka podniosła, że pismem z dnia 16 września 2022r. wezwała pozwaną do zapłaty łącznej kwoty 9.630 zł. Jednak pozwana, poprzez swego pełnomocnika, zakwestionowała to żądanie, stojąc na stanowisku, że usługa została wykonana prawidłowo (pozew – k. 2-11).
Po wydaniu w niniejszej sprawie w dniu 27 grudnia 2022r. nakazu zapłaty w postepowaniu upominawczym (k. 48), pozwana wniosła sprzeciw od tego nakazu, wnosząc o oddalenie powództwa w całości. Nadto domagała się zasadzenia od powódki kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych i opłaty skarbowej od pełnomocnictwa wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, licząc od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
W uzasadnieniu sprzeciwu pozwana podniosła, że roszczenia powódki są całkowicie bezzasadne. Powódka ewentualną odpowiedzialność pozwanej wywodzi z błędnie przyjętej podstawy prawnej (deliktowej), poza tym powódka w żaden sposób nie udowodniła, że zapłata za usługę przedłużania włosów jest szkodą w rozumieniu cywilnym na podstawie art. 430 k.c.
Pozwana wskazała, że usługę przedłużenia włosów wykonał wykwalifikowany fryzjer E. S. (1), który pouczył powódkę o prawidłowej pielęgnacji przedłużonych włosów. Po uzyskaniu informacji od powódki o wypadaniu włosów, E. S. (1) przeprowadził w dniu 15 sierpnia 2022r zabieg mający na celu przywrócenie poprzedniego efektu, ustalił też, że włosy sprawiają wrażenie uszkodzonych mechanicznie, błędnie pielęgnowanych. Po tym zabiegu naprawczym, powódka znów nie zastosowała się do zaleceń fryzjera i za wcześnie umyła włosy.
W ocenie pozwanej, to niewłaściwa pielęgnacja w zakresie szczotkowania włosów doprowadziła do niewłaściwego stanu włosów powódki. Ponieważ K. B. nie pielęgnowała włosów w sposób jej zalecony, to pozwana nie ponosi żadnej winy, skoro powódka była szczegółowo pouczona jak należy postępować z włosami a jak nie należy (sprzeciw – k. 55-59).
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
Pozwana M. S. prowadzi działalność gospodarczą pod firmą (...) w M. (wydruk z (...) k. 5).
K. B. jako konsumentka była stałą klientką zakładu fryzjerskiego pozwanej. Powódka była również dobrą koleżanką syna pozwanej E. S. (1), który po zdobyciu wykształcenia fryzjerskiego pomagał pozwanej pod jej nadzorem w wykonywaniu usług fryzjerskich w prowadzonym przez nią zakładzie. Marzeniem powódki było przedłużenie włosów, wielokrotnie rozmawiała o tym z E. S. (1) i ostatecznie zdecydowała, że wykonana tę usługę w zakładzie fryzjerskim pozwanej. Powódka miała zaufanie do fachowości świadczonych tam usług, dodatkowo koleżeńskie i życzliwe relacje z E. S. (1) utwierdziły ją w tym przekonaniu. Przed wykonaniem przedłużania włosów powódka kilkukrotnie przychodziła do salonu pozwanej i rozmawiała z E. S. (1) na temat metod przedłużania włosów. Fryzjer przedstawił jej dwie metody: kanapkową i keratynową, omawiając ich wady i zalety. Ostatecznie powódka uznała, że odpowiednią dla niej metodą będzie metoda keratynowa. W czasie jednej z takich wizyt E. S. (1) wykonał powódce test w celu oceny, czy jej włosy nie wypadają i czy można wykonać ich przedłużanie. Ten test wypadł pozytywnie. Fryzjer ocenił również stan skóry głowy i stwierdził, że nie ma ona żadnych zmian skóry głowy, które mogłyby być przeciwskazaniem do wykonania takiego zabiegu. Powódka wraz z E. S. (1) dokonali również wyboru koloru pasm włosów, które miały być użyte do przedłużenia (bezsporne: zeznania powódki K. B. – k. 120v-122v, k. 331v-332, zeznania pozwanej M. S. – k. 122v-124, k. 332-332v, zeznania świadka E. S. (1) – k. 146v-149v, k. 329v-331).
Termin wykonaniu usługi przedłużania włosów powódce został ustalony na dzień 12 sierpnia 2022r. w salonie pozwanej. W dniu 8 sierpnia 2022r. E. S. (1) uzyskał certyfikat z przedłużania, zagęszczania i niechirurgicznego uzupełniania włosów. Szkolenie to prowadziła R. M. i trwało ono 8-10 godzin, z czego metodzie keratynowej poświęcono 2 godziny. Szkolenie to było przystanowiskowe, miało wymiar praktyczny i odbyło się w salonie pozwanej. E. S. (1) miał duży problem z praktycznym opanowaniem metody keratynowej. Po zakończeniu szkolenia, R. M. zaleciła mu intensywne ćwiczenie tej metody, zanim przystąpi do wykonywania tej usługi klientkom. Jeśli chodzi o wcześniejsze doświadczenia E. S. (1) w wykonywaniu przedłużania włosów metodą keratynową, to 2-3 tygodnie przed przedmiotową usługą wykonał przedłużenie włosów K. S., będącej również z zawodu fryzjerem i pracownicą salonu fryzjerskiego pozwanej. Polegało to na założeniu jedynie 20 pasm na próbę. K. S. była zadowolona z jakości wykonania doczepów. W salonie fryzjerskim pozwanej nikt z zatrudnionych tam fryzjerów nie specjalizował się w przedłużaniu włosów. M. S. z racji wykształcenia fryzjerskiego miała wiedzę w tym zakresie ale nie miała doświadczenia praktycznego. Czuła się na siłach aby udzielić wsparcia merytorycznego swojemu synowi przy wykonywaniu tej usługi. Powódka była pierwszą klientką syna pozwanej, bezpośrednio po ukończeniu przez niego szkolenia z zakresu przedłużania włosów (zeznania pozwanej M. S. – k. 122v-124, k. 332-332v, zeznania świadka R. M. – k. 129-130v, zeznania świadka K. S. – k. 131-132, zeznania świadka G. S. – k. 128-129, certyfikat - k. 63).
W dniu 12 sierpnia 2022r. E. S. (1) wykonał K. B. usługę przedłużania włosów metodą keratynową w salonie pozwanej M. S., która była świadczona pod jej osobistym, stałym i bezpośrednim nadzorem. Po założeniu doczepów okazało się, że ich kolor nie był właściwie dobrany i nie odpowiadał klientce. Wobec czego fryzjer zdecydował się na ich koloryzację, która polegała na delikatnym tonowaniu końców włosów doczepianych, do wysokości zakończeń jej naturalnych włosów. Z. keratynowe nie zostały zmoczone, suszenie odbyło się strumieniem letniego powietrza. Przy wykonaniu tej koloryzacji E. S. (1) pomagały jego siostra G. S. oraz K. S. - pracownica pozwanej, obydwie będące z zawodu fryzjerkami (zeznania pozwanej M. S. – k. 122v-124, k. 332-332v, zeznania świadka E. S. (1) – k. 146v-149v, k. 329v-331, zeznania świadka G. S. – k. 128-129, zeznania świadka K. S. – k. 131-132).
E. S. (1) poinformował powódkę o sposobie pielęgnacji włosów po wykonaniu ich przedłużenia. Wskazał, że włosy po raz pierwszy można umyć letnią wodą po 24 h od przedłużenia, należy je suszyć letnim strumieniem powietrza, trzymając głowę do tyłu. Nadto należy czesać włosy specjalną szczotką, która została zamówiona przez fryzjera i miała zostać przekazana powódce nieodpłatnie, ale w dniu wykonania tej usługi nie była jeszcze dostępna w salonie. E. S. (1) zalecił, aby do czasu odebrania tej szczotki powódka korzystała ze swojej, również kupionej w salonie pozwanej, która nie była dedykowana włosom przedłużanym. Przy czym fryzjer wskazywał, aby tą szczotką nie czesać włosów od nasady, tylko poniżej zgrzewów. Nadto K. B. w dniu tej usługi otrzymała od fryzjera szampon dla dzieci B. D., polecany przez niego do pielęgnacji włosów przedłużanych. Za wykonaną usługę przedłużania włosów powódka zapłaciła pozwanej kwotę 2.800 zł (zeznania powódki K. B. – k. 120v-122v, k. 331v-332, zeznania pozwanej M. S. – k. 122v-124, k. 332-332v, zeznania świadka R. B. – k. 124v-125 oraz częściowo zeznania świadków: E. S. (1) – k. 146v-149v, k. 329v-331, G. S. – k. 128-129, K. S. – k. 131-132, wiadomość sms od E. S. (1) do powódki – k. 41).
Bezpośrednio po wykonaniu usługi powódka była bardzo zadowolona z efektu, w czasie przedłużania nie zgłaszała fryzjerowi żadnych niepokojących objawów ani dyskomfortu. E. S. (1) poinformował również powódkę, że bezpośrednio po przedłużaniu może zaobserwować nieznaczne wypadanie włosów. K. B. była bardzo szczęśliwa, że udało jej się zrealizować swoje marzenie o przedłużeniu włosów i jeszcze tego samego dnia, mimo późnej pory, pojechała do swojej ciotki U. K., żeby pochwalić się tymi włosami. U. K. również była wstępnie umówiona z E. S. (2) na przedłużenie włosów i była bardzo zainteresowana efektami jego pracy. O ile ogólny wygląd włosów powódki zyskał akceptację U. K., to już po przyjrzeniu się zgrzewom, miała ona poważne zastrzeżenia do estetyki ich wykonania. Z. były zbyt widoczne, zbyt grube, na różnej wysokości, wyglądały jakby były poklejone. U. K. wykonała również powódce zdjęcia przedłużonych włosów w obrębie zgrzewów, aby powódka mogła je lepiej obejrzeć. Jednak nie dzieliła się z K. B. swoimi zastrzeżeniami, aby nie psuć jej radości z tego wydarzenia. Już tego samego dnia podczas tej wizyty powódce zaczęły wypadać włosy. Zaobserwowała to też U. K., która zebrała dużo włosów powódki z kanapy, na której powódka siedziała. Początkowo nie zaniepokoiło to powódki, bo pamiętała pouczenie fryzjera, że może się tak dziać. Powódka umyła włosy po 24 godz. od ich przedłużenia, szamponem który otrzymała od fryzjera i wysuszyła je letnim powietrzem. Ponieważ nie miała jeszcze specjalnej szczotki do czesania, to czesała włosy własną, zwykłą szczotką, ale poniżej zgrzewów. Pomagała jej przy tych wszystkich czynnościach mama. W kolejnych dniach powódce wypadało coraz więcej włosów i zaczęło ją to bardzo niepokoić. W dniu 14 sierpnia 2022r. K. B. wysłała do E. S. (3) sms-a z informacją, że włosy jej strasznie wypadają. Fryzjer odpowiedział, że nie jest to prawidłowe i umówił się z powódką na 15 sierpnia 2022r. w salonie fryzjerskim, żeby ocenić stan połączeń keratynowych. W czasie tej wizyty fryzjer nie zdejmował doczepianych pasm włosów, tylko dodatkowo podgrzał zgrzewy. Nie poprawiło to jednak stanu tych włosów, które ciągle powódce wypadały. Fryzjer nie informował już powódki o sposobie pielęgnacji włosów bezpośrednio po tym zabiegu naprawczym. W tym samym dniu powódka ponownie umyła włosy. Ponieważ problem narastał powódka zaczęła szukać w internecie informacji dotyczących prawidłowej pielęgnacji włosów po przedłużaniu. Dowiedziała się, że włosy po przedłużaniu metodą keratynową można umyć dopiero po 48 h. Powódka w kolejnych dniach nadal borykała się z problemem wypadających włosów. Do tego doszły objawy swędzenia i pieczenia skóry głowy. K. B. konsultowała prawidłowość wykonania tej usługi u innych fryzjerów oraz na forach internetowych (dodatkowo zamieszczając zdjęcia wykonanych jej doczepów). Uzyskała informacje, że zgrzewy były wykonane za blisko skóry głowy, były za grube, nieestetyczne, wyglądały tak jakby były posklejane klejem. Po dwóch tygodniach od wykonania przedużenia powódka nie miała już około połowy doczepionych włosów, do tego zaczęły jej wypadać również jej naturalne włosy. K. B. wraz ze swoja matką zgłosiła się do salonu pozwanej i zareklamowała wykonaną usługę, domagała się zwrotu kwoty 2.800 zł. Pozwana zaproponowała, że w ramach tej reklamacji może ponownie wykonać przedłużanie włosów pod warunkiem, że powódka sfinansuje zakup włosów do nowych doczepów, co stanowiło zasadniczą część kosztów przedłużania. Koszt wykonania tej usługi miał być po stronie pozwanej. Powódka nie chciała się na to zgodzić, bo nie miała już zaufania do zakładu fryzjerskiego pozwanej (zeznania powódki K. B. – k. 120v-122v, k. 331v-332, zeznania świadka U. K. – k. 126-127, zeznania świadka R. B. – k. 124v-125, zeznania świadka A. J. – k. 132-133, wiadomości sms – k. 37v-39, fotografie – k. 37, częściowo zeznania pozwanej M. S. – k. 122v-124, k. 332-332v).
Powódka w obawie przed utratą własnych włosów poszukiwała fryzjera, który zdejmie jej te doczepy. W dniu 26 września 2022r. K. B. zgłosiła się do salonu przedłużania włosów w Ł., gdzie A. D. wykonała usługę zdjęcia powódce włosów przedłużanych, za którą K. B. zapłaciła kwotę 200 zł. Przed zdjęciem doczepów, A. D. sporządziła dokumentację fotograficzną stanu włosów powódki oraz wykonanych doczepów. Jednocześnie sporządziła pisemne oświadczenie, w którym wskazała, że założenie włosów powódce zostało wykonane niezgodnie z zasadami i schematem sztuki przedłużania/zagęszczani włosów. Uznała, że wykonana praca jest nieestetyczna, a zastosowany produkt był słabej jakości – z pewnością nie była to keratyna włoska. Pasemka i zgrzewy były bardzo duże, nieestetyczne, rozciągnięte i przegrzane zgrzewarką. Nie zastosowano odpowiedniej separacji włosów jak również zbyt bliskie założenie pasemek przy skórze głowy – bez zachowania odpowiedniego dystansu, co spowodowało mocne zaczerwienienie skóry głowy i wyrywanie włosów powódki. A. D. stwierdziła, że źle została dobrana wielkość i gramatura pasemek, co znacząco obciążyło naturalne włosy powódki, powodując ich wyrywanie. Według fryzjerki dalsze noszenie założonych włosów skutkowałoby bardzo mocną utratą włosów powódki i uszkodzeniem mieszków włosowych (oświadczenie – k. 28, dokumentacja fotograficzna – k. 9-31, faktura – k. 27, zeznania świadka A. D. – k. 149v-150v).
W dniu 1 września 2022r. K. B. z powodu bardzo dużej utraty włosów i podrażnionej skóry głowy zgłosiła się na konsultację trychologiczną do E. J., która po wykonaniu badania z użyciem kamery trychologicznej i dokładnym oglądzie włosów stwierdziła problemy ze skórą głowy powódki (mocne wysuszenie skóry, świąd, zaczerwienienie) z tyłu głowy i na skroniach. Nadto E. J. stwierdziła, że włosy powódki z tyłu głowy były połamane (prawdopodobnie z powodu zbyt dużego obciążenia włosa). Po tej konsultacji powódka otrzymała zalecenie oczyszczania skóry głowy przy użyciu glinek, serum i olejków leczniczych z wykorzystaniem infuzji. K. B. zapłaciła za tę konsultację 130 zł (faktura – k. 32, oświadczenie – k. 33, dokumentacja fotograficzna stanu skóry głowy powódki – k. 34).
Powódka jest młodą osobą (24 lata), bardzo dbającą o swój wygląd. Dodatkowo wizerunek powódki miał zostać poprawiony poprzez przedłużenie włosów, co było jej marzeniem. K. B. nosiła zawsze rozpuszczone, długie włosy, które po tym zabiegu miały zyskać atrakcyjniejszy wygląd. Wykonanie usługi przedłużania włosów w salonie pozwanej odniosło przeciwny skutek. Włosy powódki wyglądały źle, były co prawda długie, ale nienaturalnie przerzedzone, na skutek wypadania doczepianych pasm. Powódka nie mogła nosić rozpuszczonych włosów, musiała je związywać, co było dla niej nienaturalne. Jednak większą dolegliwością dla powódki była narastająca obawa o stan jej naturalnych włosów, które również zaczęły powódce wypadać. W miarę narastania tego problemu względy estetyczne schodziły na drugi plan, powódka zaś intensywnie poszukiwała fachowej pomocy, co nie było takie proste, z uwagi na fakt, iż osoby profesjonalnie zajmujące się przedłużaniem, do których powódka się zwracała, nie chciały podjąć się zdjęcia doczepów, wykonanych w innym salonie fryzjerskim. Natomiast do pozwanej K. B. nie miała już zaufania, tym bardziej że prowadzone przez nią pertraktacje ugodowe nie dawały pozytywnego rezultatu. Powódka czuła niepewność, bezsilność i obawę o stan swoich włosów, która wynikała dodatkowo z nasilających się dolegliwości skóry głowy. Po konsultacjach z innymi fryzjerami powódka miała świadomość, że przedłużenie włosów zostało wykonane niegodnie ze sztuką, co potęgowało u niej stres związany z negatywnymi tego następstwami (dokumentacja fotograficzna wykonana 2 tygodnie po przedłużaniu – k. 29, zeznania powódki K. B. – k. 120v-122v, k. 331v-332, zeznania świadka R. B. – k. 124v-125).
Pismem z dnia 25 sierpnia 2022r. powódka wezwała pozwaną do zapłaty w terminie 7 dni od otrzymania wezwania kwoty 2.800 zł z powodu nieprawidłowego wykonania usługi przedłużania włosów. Wezwanie to zostało doręczone pozwanej 26 sierpnia 2022r. (pismo – k. 16, dowód nadania i potwierdzenie odbioru – k. 18).
W odpowiedzi na powyższe wezwanie pozwana, reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, oświadczyła że kwestionuje w całości wskazane w powyższym piśmie roszczenie, zarówno co do zasady i co do wysokości (pismo – k. 20-21).
W piśmie z dnia 29 sierpnia 2022r. K. B. odstąpiła od umowy zawartej z pozwaną, żądając zwrotu kwoty 2.800 zł uiszczonej przez nią za usługę przedłużania włosów (pismo – k. 19).
Na skutek skargi złożonej przez K. B. do Powiatowego Rzecznika Praw Konsumentów w R., pismem z dnia 5 września 2022r. Rzecznik wezwał pozwaną do zapłaty na rzecz powódki kwoty 2.800 zł z uwagi na odstąpienie powódki od zawartej przez strony umowy, wobec nieprawidłowego wykonania usługi przedłużania włosów i żądania przez powódkę zwrotu należności za usługę (pismo – k. 22-23).
Wobec bezskuteczności tego wezwania, powódka wystosowała do pozwanej w dniu 16 września 2022r. ostateczne wezwanie do zapłaty kwoty 2.800 zł tytułem zwrotu ceny wadliwie świadczonej usługi, kwoty 330 zł tytułem odszkodowania tytułem zadośćuczynienia (koszt zdjęcia przedłużonych włosów i konsultacji trychologicznej) oraz kwoty 6.500 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę). Powódka wezwała pozwaną do zapłaty powyższych kwot w terminie 7 dni od otrzymania wezwania (pismo – k. 24-25, k. dowód nadania i potwierdzenie odbioru – k. 26).
Sąd ustalił powyższy stan faktyczny w oparciu o powołane wyżej dowody. Oceniając zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy Sąd nie znalazł żadnych przesłanek do kwestionowania autentyczności i wiarygodności dokumentów prywatnych w postaci rachunków, faktur, oświadczeń, mających postać prywatnych opinii sporządzonych przez E. J. i A. D., korespondencji stron, czy dokumentacji fotograficznej. W związku z powyższym w ramach swobodnej oceny dowodów Sąd uznał, że ww. dokumenty przedstawiają poniesione przez nią koszty koniecznych konsultacji i usług, faktyczny przebieg komunikacji z fryzjerem, który wykonał usługę, a także faktyczny przebieg przedprocesowej korespondencji stron.
Sąd dał wiarę zeznaniom powódki K. B. oraz świadków: R. B., U. K., R. M., A. J. i A. D.. W świetle zgodnych zeznań tych osób, które znajdują w znacznej części również potwierdzenie we wnioskach wynikających z opinii biegłych z zakresu fryzjerstwa i trychologii, nie budzi wątpliwości, że usługa przedłużania włosów powódce w salonie pozwanej została wykonana w sposób nieprofesjonalny, zarówno od strony techniki jej wykonania jak i postępowania fryzjera w zakresie udzielenia klientce prawidłowych pouczeń o pielęgnacji. Zeznania świadków R. B., U. K. i A. J. wskazują również jaki wpływ miały skutki nieudanego zabiegu na stan emocjonalny powódki, potwierdzając tym samym jej zeznania. Okoliczności odnośnie stanu emocjonalnego powódki znajdują również odzwierciedlenie w korespondencji sms prowadzonej z E. S. (1).
Jeżeli chodzi o zeznania pozwanej M. S. oraz świadków: E. S. (1), G. S. i K. S., to Sąd dał im wiarę jedynie w zakresie nie pozostającym w sprzeczności z dokonanymi ustaleniami faktycznymi. Ta część ich zeznań, która nie zyskała akceptacji Sądu, zostanie omówiona w dalszej części uzasadnienia w kontekście analizy konkretnych zagadnień istotnych dla rozstrzygnięcia.
Należy odnotować, że zeznania świadków A. T. nic istotnego do sprawy nie wnoszą.
Podstawą ustaleń stanu faktycznego jest również opinia biegłej z zakresu fryzjerstwa O. S. oraz częściowo opinia główna i uzupełniająca biegłej z zakresu trychologii N. L., które Sąd szczegółowo omówi w ramach rozważań prawnych.
Sąd zważył co następuje:
Powództwo jest zasadne i zasługuje na uwzględnienie w całości.
Zgodnie z przepisem art. 430 k.c., kto na własny rachunek powierza wykonanie czynności osobie, która przy wykonywaniu tej czynności podlega jego kierownictwu i ma obowiązek stosować się do jego wskazówek, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną z winy tej osoby przy wykonywaniu powierzonej jej czynności.
Powyższy przepis znajduje zastosowanie do przypadków wyrządzenia szkody przy wykonywaniu powierzonej czynności, jeżeli powierzający, działając na własny rachunek, powierzył wykonanie czynności innej osobie, a ta wyrządziła szkodę czynem zawinionym. Zwierzchnik ponosi wówczas odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez podwładnego, a więc za cudzy czyn. Ta szczególnie zaostrzona odpowiedzialność uzasadniona jest władczymi uprawnieniami, z których może korzystać przełożony, aby w jego interesie podwładny wykonał powierzoną mu czynność.
W ocenie Sądu, zgodnie z chroniącą zaufanie klientów regułą interpretacyjną, wyrażoną w art. 97 k.c., każdy, kto z osobą czynną w lokalu przedsiębiorstwa zawrze umowę tego rodzaju, jakie zwykle są zawierane w tym lokalu, może spodziewać się, że jej skutki prawne powstaną bezpośrednio dla przedsiębiorstwa (przedsiębiorcy). Ochrony tej klient może zostać pozbawiony jedynie w razie ustalenia, że przy zawieraniu umowy wiedział o tym, iż zawiera ją z osobą nie umocowaną do takich działań, albo gdyby okoliczności wykluczały wszelką wątpliwość co do umocowania (braku umocowania) tej osoby do zawierania umów ze skutkiem dla przedsiębiorstwa. Co więcej, kontrahent nie ma w normalnym toku rzeczy obowiązku ustalania, czy określona osoba jest uprawniona do zawierania umów. Ryzyko negatywnych skutków w tej mierze może obciążać wyłącznie przedsiębiorstwo.
W kontekście powyższych rozważań należało przyjąć, że powódka jako kontrahent przedsiębiorcy nie miała obowiązku sprawdzenia, czy E. S. (1) był uprawniony do zawarcia z nią umowy w imieniu przedsiębiorcy. Nie musiała również kierować się zasadą ograniczonego zaufania do osób podających się za umocowanych do zawierania umów i w związku z tym wykazywać się szczególną ostrożnością i wnikliwością przy podejmowaniu czynności prawnych z tymi osobami. Konsument ma prawo działać w zaufaniu do prawidłowej organizacji obsługi klienta i jego zaufanie jest chronione tak długo, jak długo przedsiębiorca nie wykaże, że brak umocowania był oczywisty, a towarzyszące zawarciu umowy okoliczności ewidentnie powinny wzbudzić podejrzenia klienta co do upoważnienia danej osoby do działania w imieniu przedsiębiorcy.
Należy dodać, że zgodnie z treścią art. 97 k.c., osobę czynną w lokalu przedsiębiorstwa przeznaczonego do obsługiwania klientów poczytuje się w razie wątpliwości za umocowaną do dokonywania czynności prawnych, które zazwyczaj bywają dokonywane z osobami korzystającymi z usług tego przedsiębiorstwa. Wskazać należy, że do kręgu podwładnych zalicza się także osoby, które podlegają jedynie kierownictwu organizacyjnemu, a przy wykonywaniu swoich obowiązków mają duży zakres samodzielności. Do takich osób można z całą pewnością zaliczyć wykwalifikowanego fryzjera, który mimo nie pozostawania z pozwaną w stosunku pracy bądź zlecenia, świadczy przedsiębiorcy pomoc opartą na stosunkach rodzinnych w wykonywaniu usług fryzjerskich w siedzibie przedsiębiorstwa.
Podkreślić należy, iż w niniejszej sprawie pozwana nie kwestionowała uprawnień E. S. (1) do zawarcia umowy z K. B. w imieniu przedsiębiorcy. Przeciwnie, wskazywała na okoliczności świadczące o tym, że E. S. (1), przy wykonywaniu przedmiotowej umowy pozostawał pod jej kierownictwem i bieżącym nadzorem. W ustalonym w tej sprawie stanie faktycznym nie budzi żadnych wątpliwości Sądu fakt, iż E. S. (1) był osobą czynną w lokalu przedsiębiorstwa pozwanej. Wobec czego na podstawie art. 430 k.c. pozwana jako powierzający ponosi odpowiedzialność bez względu na swoją winę, a wyłącznie za skutek czynu niedozwolonego wykonawcy czynności, który wyrządził szkodę.
Przesłankami odpowiedzialności zwierzchnika są: 1) powierzenie na własny rachunek wykonania czynności podwładnemu; 2) zawiniony czyn niedozwolony podwładnego; 3) szkoda wyrządzona przy wykonywaniu powierzonej podwładnemu czynności; 4) związek przyczynowy między czynem niedozwolonym podwładnego a szkodą. Zwierzchnik odpowiada za szkodę wyrządzoną przez podwładnego na zasadzie ryzyka
Należy również zauważyć, że dyspozycja art. 430 k.c. nie przewiduje żadnych okoliczności egzoneracyjnych, ale wprowadza bardzo istotne ograniczenie odpowiedzialności zwierzchnika w postaci konieczności ustalenia winy podwładnego. Winę tę musi udowodnić poszkodowany.
Z kolei zgodnie z przepisem art. 415 k.c., kto z winy swej wyrządza drugiemu szkodę, zobowiązany jest do jej naprawienia. Z przywołanego przepisu wynika, że aby stronie pozwanej przypisać odpowiedzialność odszkodowawczą należy przede wszystkim wykazać winę E. S. (1), któremu powierzono wykonanie powódce usługi fryzjerskiej. Poza tym koniecznym jest także udowodnienie zdarzenia powodującego szkodę i związku przyczynowego pomiędzy zawinionym zachowaniem. W ocenie Sądu wszystkie powyższe przesłanki zostały wykazane.
Wnikliwa analiza materiału dowodowego prowadzi do jednoznacznego wniosku, że wykonanie usługi przedłużenia włosów powódce przez E. S. (3) zostało wykonane niezgodnie ze sztuką. Przede wszystkim fryzjer zastosował zbyt grube pasma włosów osobistych w celu połączenia ich z włosami doczepianymi, jak również założył doczepiane pasemka zbyt blisko skóry głowy, niezgodnie ze wzrostem włosa. Keratyna na doczepach była rozciągnięta, zaś wykonane zgrzewy pozlepiane. Doprowadziło do nadmiernego obciążenia i w konsekwencji wyrywania naturalnych włosów powódki oraz spowodowało mocne zaczerwienienie i świąd skóry głowy. Nieprawidłowe wykonanie zgrzewów miało wpływ na jakość wykonanych połączeń i spowodowało, że okazały się one na tyle nietrwałe, że skutkowało to wypadaniem włosów doczepionych bezpośrednio po wykonaniu usługi. Połączenia te zostały wykonane nieestetycznie, do stwierdzenia czego nie jest nawet potrzebna specjalistyczna wiedza biegłych, wystarczy analiza dokumentacji zdjęciowej wykonanej w dniu wykonania usługi przez U. K. (k. 37) oraz przez fryzjera A. D. dwa tygodnie po wykonaniu usługi przez E. S. (3) (k. 29).
W ocenie Sądu powyższe wnioski wynikają wprost z zeznań i prywatnej opinii wydanej przez A. D., która od 6 lat praktykuje w zakresie przedłużania włosów metodą keratynową oraz częściowo z zeznań świadka R. M., będącej również fryzjerem z zawodu, która prowadzi szkolenia z metod przedłużania włosów, w tym przeprowadzała szkolenie E. S. (3). Jej ocena umiejętności fryzjera w zakresie przedłużania włosów metodą keratynową, dokonana na cztery dni przed przedmiotową usługą, jednoznacznie świadczy o braku gotowości E. S. (3) do wykonywania tego rodzaju usług klientom. R. M. zalecała mu dalsze intensywne szkolenie praktyczne, co w świetle zasad doświadczenia życiowego, nie mogło się dokonać w tak krótkim czasie do wykonania tej usługi. Przy ocenie tej kwestii Sąd wziął również pod uwagę zeznania świadka A. D., która stwierdziła, że zanim przystąpiła do samodzielnego wykonywania przedłużania włosów metodą keratynową, najpierw przez dwa lata asystowała innemu fryzjerowi, później odbyła profesjonalne szkolenie i przez pół roku ćwiczyła na sztucznej główce treningowej.
Oceniając te dowody należy podkreślić, że świadkowie A. D. i R. M. mają teoretyczną i praktyczną wiedzę z zakresu przedłużania włosów metodą keratynową, która posłużyła Sądowi jako specjalistyczne wiadomości z tego zakresu. Tym bardziej, że R. M. miała osobistą możliwość sprawdzenia i oceny umiejętności E. S. (1) w trakcie przeprowadzonego szkolenia. Natomiast A. D. dokonywała oględzin i oceny jakości przedłużenia włosów powódce, po dwóch tygodniach od wykonania tej usługi, w czasie zdejmowania powódce tych doczepów. Bezpośrednia styczność tych świadków z efektami pracy E. S. (1), przy własnej fachowej wiedzy z tego zakresu, pozwala na w pełni obiektywną, wnikliwą i pełną ocenę jakości tej usługi. Na pewno taki mechanizm wnioskowania o przyczynach problemów wypadania powódce włosów po przedłużeniu ma przewagę nad wnioskowaniem przez biegłego sądowego z zakresu fryzjerstwa O. S. wyłącznie w oparciu o zebrane w tej sprawie dowody. Należy jednak z całą mocą podkreślić, iż w zasadniczej części zeznania wyżej wymienionych świadków znajdują potwierdzenie również w opinii biegłego sądowego z zakresu fryzjerstwa O. S. (k. 213-223).
Sąd podzielił tę opinię w zakresie niepozostającym w sprzeczności z wyżej dokonanymi ustaleniami. Należy jednak wskazać na istotny mankament tej opinii, polegający na braku prawidłowej identyfikacji katalogu przyczyn, mających wpływ na zsunięcie się włosów doczepionych z włosów osobistych. Biegła na str. 5 swej opinii wymienia szereg czynników, które mogły mieć na to wpływ, jednak większość z nich w ogóle nie wynika z przeprowadzonych dowodów. A mianowicie, przyczyny w postaci używania suszarki ze zbyt ciepłym powietrzem i suszenie blisko nasady i łączeń oraz używanie prostownicy zbyt blisko nasady i łączeń, nie znajdują oparcia w żadnych przeprowadzonych dowodach. Przeciwnie, K. B. jednoznacznie i konsekwentnie wskazywała, że zgodnie z zaleceniami E. S. (1) suszyła włosy chłodnym powietrzem, zaś prostownicy używała jedynie poniżej zgrzewów. Zeznania te zostały potwierdzone również przez świadków R. B. – matkę powódki, która pomagała córce w tych czynnościach oraz U. K.. W ocenie Sądu powódka te okoliczności udowodniła. Twierdzenia świadka E. S. (1), że mogło być inaczej są gołosłowne i nie wynikają z żadnych dowodów, są jedynie jego spekulacjami i nie mogły stanowić podstawy do czynienia przez biegłą takich założeń. W tej sytuacji wyżej wskazane przez biegłą czynniki nie mogły mieć wpływu na proces wypadania przedłużonych włosów.
Ponadto wśród tych przyczyn biegła z zakresu fryzjerstwa O. S. wymienia niedokładne mycie/przygotowanie włosów przed doczepieniem pasemek, dermatozę skóry głowy i nadmierną pracę gruczołów łojowych. Wnioskowanie o tych przyczynach również nie znajduje oparcia w zebranych dowodach. Przede wszystkim okolicznością bezsporną jest to, że stan skóry głowy powódki przed wykonaniem przedłużenia włosów był prawidłowy. Zarówno E. S. (1) jak i K. B. zgodnie twierdzili w toku tego postępowania, że przed wykonaniem usługi miała miejsce kwalifikacja powódki do wykonania tego zabiegu polegająca m.in. na oględzinach stanu skóry głowy i ocenie stopnia wypadania własnych włosów powódki. Ocena ta była pozytywna i nie stwierdzono żadnych objawów, które mogłyby wskazywać na dermatozę skóry głowy i nadmierną pracę gruczołów łojowych. Z przeprowadzonych w sprawie dowodów nie można również wywieść wniosku o nieprawidłowym przygotowaniu włosów przed doczepianiem pasemek. Powódka nie czyniła tego rodzaju zarzutów, działania fryzjera na tym etapie uznawała za prawidłowe. Natomiast E. S. (4) zeznał: „Stan tych włosów oraz stan skóry głowy przed przedłużaniem był prawidłowy, nie widziałem zmian łojotokowych” oraz „przed przedłużaniem włosy wymagają odpowiedniego przygotowania, polegającego na odtłuszczeniu włosów specjalnym szamponem oczyszczającym. Chodziło aby je dokładnie oczyścić. W tym przypadku było 3-krotne mycie włosów powódki” (zeznania E. S. (1) k. 330).
Podsumowując, wyżej wskazane przez biegłą O. S. przyczyny nie mogły być przyjęte przez Sąd. Natomiast należało podzielić wniosek biegłej, że przyczyną zsunięcia się włosów doczepionych z włosów osobistych zaraz po ich aplikacji było wybranie zbyt grubych pasm włosów osobistych w celu połączenia ich z włosami doczepianymi. Na tę przyczynę wskazywała również A. D..
Nie zasługuje również na uwzględnienie twierdzenie biegłej O. S., że należy wykluczyć zamieszczenie przez fryzjera doczepianych pasm włosów zbyt blisko nasady głowy, z tego względu, że powódka w trakcie wykonywania usługi nie zgłaszała dolegliwości bólowych i ciągnięcia. W ocenie Sądu nie jest to ocena merytoryczna, oparta na licznych dowodach w postaci fotografii, które wyraźnie przedstawiają umiejscowienie tych doczepów (np. k. 29). Te same fotografie pozwoliły M. M. na zajęcie jednoznacznego stanowiska, że doczepy zamieszczone są za wysoko. Biegła O. S. unika zaś w swej opinii konfrontacji z obiektywnymi dowodami, spekulując że skoro powódka nie zgłaszała dyskomfortu w czasie wykonywania usługi, to znaczy, że nie było tego problemu. Pomija zaś w tej analizie te zeznania powódki, z których wynika, że taki dyskomfort powódka czuła zaraz po przedłużeniu w trakcie snu i że miała wrażenie, że połączenia ocierają o skórę jej głowy.
Sąd nie podzielił opinii główniej i uzupełniającej biegłej z zakresu trychologii N. L. (k. 169-171 i k. 257-277-285), w zakresie w jakim biegła twierdzi, że wykonana usługa nie przyczyniła się bezpośrednio do nadmiernego wypadania włosów powódki, zaś upatruje przyczyny tego stanu rzeczy w niewłaściwej pielęgnacji skóry głowy przez powódkę. Przy czym biegła jednoznacznie wskazuje, na długofalowe zaniedbania pielęgnacyjne, które doprowadziły do stanów zapalnych skóry głowy i czopów łojowych, widocznych na fotografiach wykonanych podczas konsultacji trychologicznej przez E. J. w dniu 1.09.2022r. (tj. 20 dni po usłudze przedłużania). Biegła N. L. wywodzi, że włosy powódki na dzień wykonania tych zdjęć były w fazie wypadania zwanej telogen, która trwa średnio 2-4 miesiące, czyli włosy te obumarły na długo przed zabiegiem przedłużania. W ocenie Sądu jest to błędne wnioskowanie, bo nie weryfikuje się pozytywnie przez pryzmat zebranych dowodów. Raz jeszcze podkreślić należy, iż przed wykonaniem tej usługi dochodziło do kilku spotkań kwalifikujących powódkę do tego zabiegu. Fryzjer oceniał stan skóry głowy, przeprowadzał też dokładny test na wypadanie włosów, nie stwierdzając takiego problemu. Gdyby było tak, jak twierdzi biegła, że włosy powódki były wówczas w fazie telogen, to jako martwe byłyby wyczesywane przez fryzjera w czasie tego testu. Żaden dowód w sprawie nie wskazuje na to, że powódka przed zabiegiem nie dbała należycie o włosy i skórę głowy. Powódka nigdy nie miała problemów tego rodzaju, zaś fryzjer też takich nie stwierdził, co byłoby przeciwskazaniem do przedłużenie włosów. Podkreślić należy, iż powódka nie była anonimowym klientem tego salony fryzjerskiego, od co najmniej dwóch lat wykonywała różnego rodzaju zabiegi, w tym koloryzacje, które również wymagają badania stanu skóry głowy.
W tych okolicznościach należało poszukiwać innych przyczyn stanu zapalnego skóry głowy powódki i zdaniem Sądu, przyczyny te pośrednio zostały wyartykułowane w opinii biegłej trycholog N. L.. Biegła wskazała bowiem, że obciążenie mięśnia przywłośnego włosem doczepianym może doprowadzić do pobudzenia pracy gruczołów łojowych, co w następstwie wzmaga łojotok, a łojotok nasilenie łojotokowego zapalenia skóry (k. 170). Skoro biegła wskazuje, że przyczyną sprawczą tych problemów skóry głowy jest obciążenie włosa, to nie można tracić z pola widzenia innego wniosku wyprowadzonego przez biegłą z zakresu fryzjerstwa O. S., że obciążenie to było nadmierne z uwagi na wybranie zbyt grubych pasm włosów osobistych w celu połączenia ich z włosami doczepianymi. Względy logiki i doświadczenia życiowego nakazują dostrzeżenie zależności pomiędzy nadmiernym dociążeniem włosów a łojotokowym zapalenia skóry głowy powódki.
Opisane wyżej nieprawidłowości, nie wyczerpują wszystkich zawinionych działań E. S. (1), które powodują odpowiedzialność odszkodowawczą pozwanej.
Raz jeszcze podkreślić należy, iż powódka jako klientka zakładu fryzjerskiego pozwanej miała status konsumenta, wobec czego na przedsiębiorcy, będącym profesjonalistą w zakresie świadczenia usług fryzjerskich, spoczywał obowiązek informacyjny wobec klienta. Prawidłowa realizacja usługi fryzjerskiej winna więc również obejmować szczegółowe pouczenie powódki o sposobie pielęgnacji włosów po ich przedłużeniu. Poza sporem pozostaje fakt, iż E. S. (1) przekazał powódce takie informacje, jednak nie były one prawidłowe w zakresie czasu po upływie którego powódka może po raz pierwszy umyć włosy po przedłużaniu oraz rodzaju szamponu jaki należało do tego użyć.
Sąd nie dał wiary zeznaniom świadka E. S. (1) co do tego, że informował powódkę o możliwości umycia włosów po upływie 48 h, albowiem pozostają one w sprzeczności z przeprowadzonymi na tę okoliczność dowodami osobowymi, którym Sąd dał wiarę. Powódka K. B. oraz świadkowie R. B. i U. K. konsekwentnie twierdziły, że pouczenie fryzjera dotyczyło czasu 24 h a nie 48 h. K. B. dopiero z internetu dowiedziała się, że zalecany czas to 48 h. Zeznania E. S. (3) w tym zakresie pozostają również w sprzeczności z napisaną przez niego w dniu 16.08.2022r. do powódki wiadomością sms o treści: „...na szkoleniu pytałem, kiedy można myć włosy i Pani, która mnie szkoliła mówiła, że na ich produktach już nawet 24 h po założeniu” (k. 41). Treść tej wiadomości jednoznacznie potwierdza zeznania powódki i w/w świadków co do takiego pouczenia. Znamienne jest to, że powyższa wiadomość tekstowa została skasowana przez E. S. (1), zaś jego zeznania w tej kwestii ewidentnie mijały się z prawdą. Miało to na celu przerzucenie winy na powódkę, albowiem na koncepcji niewłaściwej pielęgnacji przez nią włosów po wykonaniu zabiegu opierała się strategia obrony pozwanej przed dochodzonym roszczeniem. Przy czym należy zauważyć, iż sama pozwana M. S. w swych zeznaniach przekazywała sprzeczne informacje na ten temat, a mianowicie na rozprawie w dniu 11.05.2023r. zeznała: „E. pouczył powódkę jak ma pielęgnować te włosy, kiedy można je umyć, że 24/48 godzin nie może ich myć. Ja słyszałam jak to mówił powódce, że nie może ich myć minimum 24 godziny, że nie może ich czesać zwykłą szczotką” (k.123).Natomiast na rozprawie w dniu 12.11.2024r. zeznała: „Pouczenie co do mycia włosów po zabiegu dotyczyło 48 h” (k. 332).
Należy zauważyć, że świadek G. S. córka pozwanej, również będąca z zawodu fryzjerem, która pomagała E. S. (1) w koloryzacji włosów powódki również zeznała: „Mówił jej, że (…) nie można ich myć przez 24 czy 48 godzin po nałożeniu zgrzewów” (k. 128) i w dalszej części zeznań: „E. mówił, żeby nie myć na pewno 24 godziny” (k. 128v).
Jednoznaczne w tej kwestii są również zeznania świadka R. M., która przeprowadzała szkolenie E. S. (3) z przedłużania włosów, poza tym dystrybuuje produkty do przedłużania, którymi jak twierdził świadek E. S. (1) została wykonana sporna usługa. R. M. zeznała: „Jeśli chodzi o mycie włosów po przedłużaniu metodą keratynową, to można je umyć dopiero po 48 godzinach".
Świadek E. S. (1) wskazywał, że producent produktów użytych przez niego do przedłużania w swych zaleceniach zezwalał na mycie włosów po 24 h. Twierdzenia te są sprzeczne z zeznaniami świadka R. M.. Ponadto podkreślić należy, iż pozwana nie udowodniła w żaden sposób twierdzeń dotyczących zaleceń producenta, o jakich zeznał E. S. (3), nie wskazała nawet jakie to były produkty, a ten obowiązek zgodnie z art. 6 k.c. obciążał pozwaną.
W tym miejscu nadmienić należy, iż w kontekście zaleceń dotyczących zakazu narażania połączeń keratynowych na działanie wilgoci (abstrahując od tego czy przez 24 h czy 48 h), wykonanie przez E. S. (3) koloryzacji tych włosów bezpośrednio po wykonaniu przedłużenia, było ewidentnie nieprofesjonalnym działaniem fryzjera, na co zwraca uwagę zarówno świadek R. M. jak i biegła z zakresu fryzjerstwa O. S., podkreślając w swojej opinii, że prawidłowo usługę farbowania powinno się przeprowadzić po określonym czasie i ustabilizowaniu się elementów. Biegła podkreśliła, że chodzi tu nie tylko o ryzyko zmoczenia zgrzewów keratynowych, ale również o ciężar, jakiemu zostały poddane włosy podczas farbowania i mycia. Dodatkowe naprężenie jakiemu zostały poddane włosy zaraz po ich aplikacji mogło przyczynić się do uniemożliwienia ustabilizowania się zgrzewów keratynowych, co w konsekwencji mogło spowodować zsuwanie się doczepionych pasm z włosów powódki. Biegła wyjaśniła, że systemy łączeń w włosów w zabiegach przedłużania powinny być odporne na wodę, w przeciwnym razie już jednorazowe mycie włosów spowodowałoby rozpuszczenie zgrzewów, jednak istotny wpływ na system łączenia pasm mógł mieć dodatkowy ciężar, jakiemu zostały poddane włosy doczepione (k. 218).
Nie usprawiedliwia nieprofesjonalnego działania fryzjera w tym zakresie nawet prośba czy zgoda powódki na farbowanie, która nie była zadowolona z dobranego koloru doczepów. Fryzjer, który dysponuje wiedzą na temat przedłużania włosów, winien właściwie zdiagnozować zagrożenia, które wiążą się z koloryzację dla jakości wykonanych połączeń keratynowych. W tym przypadku nie miało to miejsca, co jest kolejnym elementem zawinienia po stronie pozwanej.
Oceniając prawidłowość wykonywanych przez powódkę zabiegów pielęgnacyjnych po przedłużaniu, należy odnieść się również do szczotkowania tych włosów zwykłą szczotką, zamiast specjalnie do tego przeznaczoną. Bezsporne było to, że E. S. (1) pouczył powódkę o konieczności używania szczotki dedykowanej włosom przedłużonym i szczotka taka miała zostać nieodpłatnie przekazana powódce przez fryzjera w dniu wykonania usługi. Tak się jednak nie stało, bo szczotka nie była wówczas jeszcze dostępna. E. S. (1) dopuścił więc możliwość czesania włosów zwykłą szczotką, ale tylko poniżej zgrzewów, o czym pouczył powódkę. K. B. stosowała się do tego zalecenia, nie można więc czynić jej zarzutu, że nie używała do tego specjalnej szczotki, skoro fryzjer nie zrealizował swego obowiązku udostępnienia jej. Pozwana nie wykazała, aby proces szczotkowania włosów przez powódkę doprowadził do naruszenia zgrzewów.
W kontekście powyższych rozważań, należało stwierdzić, że pomiędzy nieprawidłowym postępowaniem osoby czynnej w lokalu przedsiębiorcy (pozwanej) a szkodą poniesioną przez powódkę niewątpliwie zachodzi normalny związek przyczynowy. Jak bowiem wskazano powyżej w okolicznościach niniejszej sprawy nie sposób doszukać się innej przyczyny uszkodzenia i odpadania włosów. O związku przyczynowym w szczególności świadczy koincydencja czasowa pomiędzy wykonaną usługą a stwierdzeniem przez powódkę uszkodzenia włosów.
W przedmiotowej sprawie na skutek nieprawidłowego wykonania zabiegu przedłużania włosów powódka doznała uszkodzenia ciała w postaci zniszczenia włosów oraz zapalenia skóry głowy, co wywołano u niej krzywdę, ból i cierpienie. Powódka musiała usunąć doczepione włosy, zaś jej naturalne włosy były w złej kondycji, więc powódka musiała ponieść koszty specjalistycznej konsultacji oraz zabiegów pielęgnacyjnych i regeneracyjnych.
Zgodnie z art. 445 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia są może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia. Ustawodawca zaniechał wskazania kryteriów ustalania wysokości zadośćuczynienia i poprzez posłużenie się klauzulą generalną („suma odpowiednia”) pozostawił je do uznania sądu. Ustalenie wysokości zadośćuczynienia wymaga zatem uwzględnienia wszystkich okoliczności istotnych dla określenia rozmiaru doznanej krzywdy, takich jak:
- stopień cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność i czas trwania;
- nieodwracalność, trwałość następstw uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia (kalectwo, oszpecenie);
- wiek poszkodowanego (intensywność cierpień z powodu doznanego uszczerbku na zdrowi jest większa u człowieka młodego, skazanego na rezygnację z radości życia, jaką daje zdrowie, możność pracy i osobistego rozwoju);
- konsekwencje uszczerbku na zdrowiu w dziedzinie życia osobistego i społecznego (szanse na przyszłość, poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiowa);
- stopień winy sprawcy i jego zachowanie po dokonaniu naruszenia;
(por.: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 lipca 2012 r. sygn. I CSK 74/12 Lex nr 1226824, wyrok SN z dnia 9 listopada 2007 r. V CSK 245/07 Biul. SN 2008/4/11; wyrok SN z dnia 5 grudnia 2006 r. II PK 102/06 OSNP 2008/1-2/11; wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 17 stycznia 2006 r. I ACa 1983/04 LEX nr 186503; wyrok SN z dnia 12 września 2002 r. IV CKN 1266/00 LEX nr 80272).
Sąd ustalając kwotę zadośćuczynienia za krzywdę, jaką doznała powódka na skutek zniszczenia włosów, wziął pod uwagę z jednej strony okoliczności, które nastąpiły bezpośrednio po powstaniu szkody i związane były z leczeniem powódki, a z drugiej strony skutki i następstwa, które trwały jeszcze około dwa miesiące po nim. Istotne dla oceny rozmiaru krzywdy powódki są skutki zabiegu w zakresie zmiany jej wizerunku. Powódka została pozbawiona swojego atrybutu kobiecego w postaci zdrowych, ładnych włosów, które po wykonanym zabiegu przedłużania były w złej kondycji, zostały uszkodzone i wypadały powódce przez około dwa miesiące. Można sobie wyobrazić, że dla każdej kobiety jest to sytuacja wysoce niekomfortowa i zawstydzająca. U powódki doprowadziło to do ograniczenia życia towarzyskiego i podważyło pewność siebie w kontaktach ze znajomymi. Powódka odczuwała również duży niepokój co stanie się z jej włosami, szczególnie nasilony w okresie kiedy nie miała możliwości szybkiego pozbycia się doczepów. Również w środowisku swojej pracy powódka przeżywała stres, bowiem gubiła wszędzie włosy, co było zauważane i komentowane przez koleżanki.
Wszystkie te okoliczności wymagały uwzględnienia przy ocenie wysokości należnego jej zadośćuczynienia. Podkreślenia wymaga także okoliczność, że pozwana na żadnym etapie nie zadośćuczyniła krzywdzie powódki, mimo podjętych przez powódkę prób nie wykazała woli zrekompensowania powódce nawet poniesionych kosztów nieudanej usługi, a wręcz przerzucała winę na powódkę. Pozwana nie zmieniła swego stanowiska, nawet na etapie zaangażowania się w tę sprawę Powiatowego Rzecznika Praw Konsumentów, który przedstawił roszczenie powódki również od strony prawnej.
Jednocześnie Sąd wziął pod uwagę, że uszczerbek jakiego doznała powódka nie jest trwały, że po przeprowadzeniu zabiegów regeneracyjnych włosów i skóry głowy włosy powódki odzyskały dobrą kondycję.
Zdaniem Sądu zważywszy na ogół opisanych powyżej okoliczności żądana przez powódkę kwota 6.500 zł z tytułu zadośćuczynienia nie jest zawyżona w stosunku do rozmiaru poniesionej krzywdy. Kwota ta nie przekracza bowiem wysokości przeciętnego wynagrodzenia za pracę w sektorze przedsiębiorstw z daty wyrokowania.
Sąd zasądził odsetki od kwot dochodzonych pozwem na mocy art. 481 § 1 k.c. od dat wymagalności tych kwot, wykazanych przez powódkę na podstawie wezwań do zapłaty w zakreślonych terminach.
O kosztach procesu Sąd orzekł zgodnie z zasadą odpowiedzialności za jego wynik (art. 98 k.p.c.). K. B. poniosła łącznie koszty w kwocie 4.317 zł (1.800 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego – § 2 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie - Dz.U.2023 poz. 1964, 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, 2.000 złotych tytułem zaliczki na poczet wydatków i 500 zł tytułem opłaty od pozwu). Powyższa kwota została więc przyznana jej tytułem kosztów od pozwanej.
W toku postępowania wygenerowane zostały również koszty sądowe, które tymczasowo poniósł Skarb Państwa w łącznej wysokości 6.972,03 zł, a związane z wynagrodzeniem biegłych z zakresu fryzjerstwa i trychologii. Uwzględniając treść art. 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych oraz zasadę ponoszenia kosztów procesu w niniejszej sprawie Sąd nakazał pobrać od pozwanej tę kwotę tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych.
Z tych wszystkich względów i na podstawie powołanych wyżej przepisów Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim
Data wytworzenia informacji: