I C 340/23 - uzasadnienie Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim z 2024-12-23

Sygn. akt I C 340/23

UZASADNIENIE

(...) z siedzibą w (...) wniósł o zasądzenie od (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. kwoty 7.792,04 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwoty 7.252,04 zł od dnia 24.05.2023r. do dnia zapłaty oraz od kwoty 540 zł od dnia wytoczenia powództwa do dnia zapłaty, tytułem pozostałej części odszkodowania z umowy ubezpieczenia OC sprawcy wypadku. Nadto powód domagał się zasądzenia od pozwanego kosztów procesu według norm prawem przepisanych z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

W uzasadnieniu wskazał, że żądanie dotyczy szkody w pojeździe marki A. nr rej. (...), stanowiącym własność M. F. i T. F., likwidowanej z polisy OC sprawcy szkody. Poszkodowani zbyli na rzecz powoda wierzytelność przysługującą im w związku ze szkodą komunikacyjną z (...) 2023 roku. Pozwany wypłacił odszkodowanie za uszkodzenie pojazdu w wysokości 4.891,55 zł. Powód dokonał ustalenia kosztów tej naprawy we własnym zakresie, zlecając prywatną opinię. Na podstawie tego kosztorysu powód ustalił koszty naprawy niezbędne do przywrócenia pojazdu do stanu sprzed szkody 12.143,59 zł i uwzględniając wypłaconą przez pozwanego kwotę 4.891,55 zł, dochodzi brakującej części odszkodowania w kwocie 7.792,04 zł. Wszystkie uszkodzone części były częściami nowymi. Powód wezwał pozwanego do zapłaty na jego rzecz tej kwoty, odwołując się od decyzji ubezpieczyciela o ustaleniu wysokości odszkodowania. Pozwany podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie i odmówił dopłaty żądanej kwoty (k. 2-4).

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości, podnosząc, że wypłacone odszkodowanie doprowadziło do wygaśnięcia roszczenia, naprawiając szkodę w całości. Pozwany zarzucił brak współdziałania poszkodowanego z pozwanym, polegający na nieskorzystaniu z oferty naprawy w warsztacie sieci naprawczej pozwanego, oraz propozycji nabycia nowych części zamiennych po cenach wynikających z kalkulacji ubezpieczyciela, co przyczyniło się do zwiększenia szkody. Ponadto pozwany podawał w wątpliwość zasadność naprawy z wykorzystaniem części oryginalnych (k. 48-53).

Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny:

W dniu (...) 2023 roku doszło do zdarzenia drogowego, w wyniku którego uszkodzeniu uległ samochód marki A. nr rej. (...), stanowiący własność M. F. i T. F.. Sprawca kolizji posiadał ważną umowę ubezpieczenia OC, zawartą z (...) Spółką Akcyjną w W.. Poszkodowany nie przywrócił uszkodzonego pojazdu do stanu sprzed szkody (bezsporne).

Poszkodowany zgłosił ubezpieczycielowi powstanie szkody. W celu ustalenia wysokości odszkodowania pozwany sporządził kosztorys i ustalił koszt naprawy przedmiotowego pojazdu na kwotę 4.891,55 z podatkiem z VAT. W kalkulacji naprawy pozwany uwzględnił koszt jednej roboczogodziny prac naprawczych w wysokości 107 zł bez podatku VAT, oraz części zamienne inne niż „oryginalne”. W kosztorysie tym pozwany nie uwzględnił uszkodzenia tarczy koła oraz przyjął inną technologię naprawy drzwi przednich lewych, niż zaproponowana przez biegłego sądowego. Powyższa kwota została wypłacona poszkodowanym tytułem odszkodowania (kalkulacja naprawy – k. 9-12, opinia biegłego z zakresu techniki samochodowej D. D. – k. 97-108).

W toku postępowania likwidacyjnego ubezpieczyciel poinformował poszkodowanych, że mogą naprawić uszkodzony pojazd w sieci warsztatów współpracujących z ubezpieczycielem na terenie całego kraju, za kwotę wskazaną w kalkulacji sporządzonej przez ubezpieczyciela, przy zastosowaniu preferencyjnych stawek RBG prac blacharskich i lakierniczych oraz rabatów na ceny części zamiennych i materiałów lakierniczych (k. 8). W piśmie załączonym do kalkulacji naprawy pozwany wskazał numer telefonu i adres e-mail, pod którym poszkodowani mogli uzyskać szczegółowe informacje w powyższym zakresie (k. 12).

W toku postępowania likwidacyjnego poszkodowani udzielili pełnomocnictwa B. N. m.in. do dokonania sprzedaży, w tym przelewu (cesji) przysługujących im wierzytelności pieniężnych z tytułu przedmiotowej szkody na rzecz (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w O. (k. 22).

W dniu 27 lipca 2023 roku pełnomocnik poszkodowanych zawarł w ich imieniu z (...) Spółką z ograniczoną odpowiedzialnością w O. umowę przelewu wszelkich niezapłaconych dotąd wierzytelności, w tym wierzytelności przyszłych (np. z tytułu ekspertyzy technicznej lub nieujawnionych dotąd uszkodzeń) wynikających ze szkody w pojeździe marki A. nr rej. (...) powstałej na skutek zdarzenia z dnia (...) 2023r. (k. 20-21).

Następnie 2 sierpnia 2023r. została zawarta przez (...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością w O. umowa przelewu tych wierzytelności z powodem (...) z siedzibą w (...) (k. 23-25v).

Powód zlecił dokonanie analizy kalkulacji naprawy sporządzonej przez ubezpieczyciela i sporządzenia kosztorysu obejmującego koszty naprawy przedmiotowego pojazdu niezbędne do jego przywrócenia do stanu sprzed szkody w sposób zgodny z technologią producenta. Według tej kalkulacji koszt naprawy przedmiotowego pojazdu opiewa na kwotę 12.143,59 zł z Vat (kalkulacja naprawy k. 13-16).

Powód poniósł koszt sporządzenia tej ekspertyzy w kwocie 540 zł (faktura k. 17).

Pismem z 3 sierpnia 2023r powód odwołał się od decyzji ubezpieczyciela z dnia 24 maja 2023r. o ustaleniu wysokości odszkodowania na kwotę 4.891,55 zł i wezwał do zapłaty dochodzonej pozwem kwoty. Jednocześnie zawiadomił pozwanego o cesji przedmiotowej wierzytelności, załączając na tę okoliczność stosowne dokumenty (k. 18).

W odpowiedzi na to odwołanie w piśmie z 17 sierpnia 2023r. pozwany podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko, nie znajdując również podstaw do pokrycia kosztów wykonania prywatnego kosztorysu (k. 19).

Koszt naprawy pojazdu marki A. nr rej. (...), koniecznej do przywrócenia stanu sprzed kolizji z (...) 2023 roku wynosi 7.550,48 zł z podatkiem Vat przy zastosowaniu części oryginalnych, sygnowanych logo producenta pojazdu z przyjęciem średniej stawki stosowanej w warsztatach rzemieślniczych na terenie zamieszkania poszkodowanych w kwocie 140 zł netto (opinia biegłego z zakresu techniki samochodowej D. D. – k. 97-108).

Poszkodowany M. F. samodzielnie podjął doraźne działania zmierzające do naprawy pojazdu systemem gospodarczym tj. w sposób bezinwazyjny poprzez polerowanie dokonał usunięcia większości śladów zarysowań powłoki lakierniczej na powierzchni błotnika tylnego lewego oraz drzwi tylnych lewych. Naprawa wykonana przez poszkodowanego nie przywróciła pojazdu do stanu sprzed szkody, zaś wypłacone przez pozwanego nie wystarczyło do wykonania naprawy w pełni przywracającej pojazd do stanu sprzed szkody (zeznania świadka M. F. k. 75v-76v, opinia biegłego z zakresu techniki samochodowej D. D. – k. 97-108).

Poszkodowany nie wyraził woli skorzystania z oferty naprawy pojazdu w zakładach współpracujących z ubezpieczycielem z uwagi na fakt, iż nie miał zaufania do profesjonalizmu tych zakładów oraz nie akceptował stanowiska ubezpieczyciela co do metody przywrócenia pojazdu do stanu sprzed szkody przy użyciu zamienników części (zeznania świadka M. F. k. 75v-76v).

Powyższy stan faktyczny jest w zasadzie bezsporny i został ustalony na podstawie powołanych wyżej dowodów z dokumentów, które nie były kwestionowane przez strony, a ich autentyczność nie budziła wątpliwości Sądu.

Sąd obdarzył w pełni wiarą opinię biegłego z zakresu ruchu drogowego i techniki samochodowej D. D. i podzielił jej wnioski, albowiem została sporządzona w oparciu o specjalistyczną wiedzę, jest logiczna, jasna i pełna. Biegły jest ekspertem z zakresu mechaniki samochodowej i dysponuje wiadomościami specjalnymi niezbędnymi dla stwierdzenia okoliczności mających istotny wpływ dla rozstrzygnięcia tej sprawy. Sposób motywowania oraz stopień stanowczości wyrażonych w sporządzonej przez biegłego opinii wniosków końcowych dał Sądowi podstawę do uznania ich za prawidłowe i mogące być przyjęte za podstawę do orzekania w przedmiotowej sprawie.

Sąd Rejonowy zważył, co następuje:

Podstawę prawną żądania pozwu stanowi przepis art. 822 § 1 k.c., zgodnie z którym przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony. Umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej obejmuje szkody, o jakich mowa w §1, będące następstwem przewidzianego w umowie wypadku, który miał miejsce w okresie ubezpieczenia (§ 2).

Zgodnie z § 4 art. 822 k.c., uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń. Odpowiedzialność pozwanego wynika również z ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, która w art. 35 stanowi, iż ubezpieczeniem OC posiadaczy pojazdów mechanicznych jest objęta odpowiedzialność cywilna każdej osoby, która kierując pojazdem mechanicznym w okresie trwania odpowiedzialności ubezpieczeniowej, wyrządziła szkodę w związku z ruchem tego pojazdu. Obowiązek odszkodowawczy ubezpieczyciela wobec poszkodowanego obejmuje szkody na osobie oraz szkody w mieniu (art. 34 ust. 1 powołanej ustawy).

Zakład ubezpieczeń w ramach odpowiedzialności gwarancyjnej wynikającej z umowy ubezpieczenia przejmuje obowiązki sprawcy wypadku. Odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń nie może wykraczać poza granice odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierującego pojazdem, ale również nie może być mniejsza niż szkoda wynikła na skutek ruchu pojazdu mechanicznego. W sferze odpowiedzialności odszkodowawczej podstawowym założeniem wszelkich rozważań jest z reguły zasada pełnego odszkodowania. Wynika z niej, że wszelka szkoda wyrządzona przez posiadacza lub kierowcę pojazdu mechanicznego, powinna być w świetle obowiązujących przepisów prawa rekompensowana przez zakład ubezpieczeń w ramach obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Poszkodowany w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczeń bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń (art. 19 ust. 1 ustawy, art. 822 § 4 k.c.).

Podkreślić należy, iż odpowiedzialność ubezpieczyciela z tytułu umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, względem osoby uprawnionej do otrzymania świadczenia ubezpieczeniowego jest odpowiedzialnością umowną (z tytułu wykonania umowy ubezpieczenia), a nie odpowiedzialnością odszkodowawczą. W związku z tym przepis art. 363 § 1 k.c. może mieć co najwyżej zastosowanie pośrednie do odpowiedzialności ubezpieczyciela. Przy czym należy wziąć pod uwagę, że skoro z przepisu art. 822 § 1 k.c., wynika jednoznacznie, że obowiązek ubezpieczyciela może polegać wyłącznie na zapłaceniu określonego w umowie odszkodowania (będącego świadczeniem z umowy ubezpieczenia, a nie odszkodowaniem za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym, czy też odszkodowaniem z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania), to nawet pośrednie zastosowanie w całości przepisu art. 363 § 1 k.c. nie może mieć miejsca.

Przepis art. 363 § 1 k.c. reguluje dwie formy naprawienia szkody przez zobowiązanego, czy to wyrządzonej czynem niedozwolonym, czy też szkody z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania tj. przywrócenie stanu poprzedniego bądź zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej.

Wybór formy naprawienia szkody przez zobowiązanego przysługuje poszkodowanemu, któremu w związku z tym przysługują dwa roszczenia (art. 363 § 1 zd. 1 k.c.):

a) roszczenie o przywrócenie stanu poprzedniego;

b) roszczenie o zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej.

Poszkodowany może zatem wytoczyć przeciwko zobowiązanemu do naprawienia szkody albo powództwo o zobowiązanie do przywrócenia stanu poprzedniego albo o zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej.

Wybór jednego z tych roszczeń należy do poszkodowanego, chyba że zachodzą okoliczności, o których mowa w przepisie art. 363 § 1 zd. 2 k.c. Jeżeli zatem przywrócenie stanu poprzedniego byłoby niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu.

Jest oczywiste, chociażby ze względu na treść przepisu art. 822 § 1 k.c., który jest przepisem odnoszącym się do umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, że roszczenie przysługujące uprawnionemu z takiej umowy w stosunku do ubezpieczyciela ponoszącego odpowiedzialność ubezpieczeniową za osobę odpowiedzialną za szkodę, może być wyłącznie roszczeniem o zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Poszkodowany (czynem niedozwolonym lub przez niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania) może wystąpić w stosunku do ubezpieczyciela wyłącznie z roszczeniem o zapłatę sumy pieniężnej. Nie może natomiast żądać od ubezpieczyciela naprawienia szkody przez przywrócenie stanu poprzedniego, co zresztą niejednokrotnie byłoby w ogóle niemożliwe.

Przepis art. 363 § 1 k.p.c. nie reguluje natomiast wprost problematyki związanej z zagadnieniem, czy poszkodowany, który otrzymał od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiednią sumę pieniężną, zobowiązany jest przywrócić stan poprzedni, wydatkując w tym celu otrzymaną kwotę. Należy jednoznacznie stwierdzić, że z przepisu art. 363 § 1 zd. 1 k.c. wynikają określone uprawnienia poszkodowanego, a nie jego obowiązki. Ani z tego przepisu, ani też z innych przepisów Kodeksu cywilnego nie wynika, że poszkodowany, który otrzymał odszkodowanie w formie pieniężnej, ma obowiązek przywrócić stan poprzedni i wydatkować w tym celu otrzymaną kwotę. To, czy tak się stanie, zależy tylko i wyłącznie od poszkodowanego.

Należy również stwierdzić, że przesłanką roszczenia o zapłatę sumy pieniężnej, o której mowa w przepisie art. 363 § 1 zd. 1 i 2 k.c., nie jest przywrócenie stanu poprzedniego przez poszkodowanego i poniesienie w związku z tym określonych kosztów. Poszkodowany może żądać odpowiedniej sumy pieniężnej niezależnie od tego, czy swoim własnym staraniem przywrócił stan poprzedni i niezależnie od tego, czy taki stan poprzedni przywróci w przyszłości.

Oczywiste jest, że podlegająca naprawieniu szkoda musi pozostawać w normalnym związku przyczynowym ze zdarzeniem wyrządzającym tę szkodę (art. 362 k.c.), zaś poszkodowany powinien podejmować wszelkie czynności zmierzające do minimalizacji skutków zdarzenia wyrządzającego szkodę. Dotyczy to zarówno zachowania poszkodowanego wobec osoby odpowiedzialnej za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym, jak i ubezpieczyciela ponoszącego odpowiedzialność ubezpieczeniową wynikającą z umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej.

W szczególności przy ustaleniu wysokości kosztów naprawy rzeczy należy mieć na uwadze takie okoliczności faktyczne, które w istotny sposób mogą wpłynąć na zmniejszenie tych kosztów, przy zachowaniu jednak interesu wierzyciela (poszkodowanego). Okolicznościami takimi mogą być między innymi konkretne i rzeczywiste propozycje dłużnika zmierzające do zminimalizowania kosztów naprawy, oczywiście pozostające bez ujemnego wpływu na możliwość przywrócenia właściwości użytkowych i estetycznych rzeczy.

Należy podkreślić, iż pomiędzy propozycjami dłużnika a koniecznością ich przyjęcia przez wierzyciela nie może być automatyzmu, jednak w pewnych okolicznościach wierzyciel nie mógłby odmówić przyjęcia takich propozycji, ponieważ z przepisu art. 354 § 2 k.c. jednoznacznie wynika, że wierzyciel powinien współdziałać przy wykonaniu zobowiązania w sposób wskazany w przepisie art. 354 § 1 k.c., a więc w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeżeli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje – także w sposób odpowiadający tym zwyczajom.

Wierzyciel nie mógłby odmówić przyjęcia propozycji dłużnika w tych wszystkich wypadkach, w których będą one dotyczyły konkretnych i rzeczywistych działań dłużnika, a wierzyciel otrzyma prawne gwarancje, że dłużnik te działania podejmie.

W niniejszej sprawie pozwany dążył do ograniczenia wysokości należnego powodowi odszkodowania twierdząc, iż poszkodowani powinni w ramach współpracy z ubezpieczycielem, w celu ograniczenia wysokości szkody, skorzystać z przedstawionej im oferty naprawy samochodu w warsztatach współpracujących z ubezpieczycielem przy zastosowaniu rabatów na części.

Zauważyć jednak należy, iż realizacja tego obowiązku nie może prowadzić do ograniczenia uprawnień poszkodowanego, w szczególności prawa wyboru sposobu naprawienia istniejącej szkody, a także swobody decyzji co do wyboru warsztatu naprawczego (jeśli poszkodowany zdecyduje się naprawić uszkodzony pojazd).

W ocenie Sądu Rejonowego, obowiązek ten nie może być też rozumiany jako równoznaczny z nakazem skorzystania z możliwości przywrócenia pojazdu do stanu sprzed szkody w warsztacie współpracującym z pozwanym, a także za stawki wynikające ze sporządzonej przez pozwanego ekspertyzy. Poszkodowany nie jest bowiem obowiązany do naprawy pojazdu najtańszym możliwym kosztem. Narzucanie poszkodowanemu gdzie i za ile ma naprawić pojazd niweczyłoby jego uprawnienie odnośnie wyboru sposobu likwidacji szkody. Poza tym pozwany nie udowodnił, że poszkodowani byli w stanie naprawić uszkodzony pojazd za kwotę podaną w kalkulacji naprawy, przy założeniu, że naprawa ta zostanie przeprowadzona zgodnie z technologią producenta pojazdu, przy użyciu nowych oryginalnych części.

W ocenie Sądu brak jest podstaw do uwzględnienia w ramach określenia wysokości szkody rabatów na części oraz materiały lakiernicze, jakimi posłużył się pozwany w sporządzonej przez siebie kalkulacji.

Należy zauważyć, że bezsporna i oczywista jest okoliczność, że pozwany ubezpieczyciel nie zajmuje się sprzedażą części zamiennych oraz materiałów potrzebnych do naprawy pojazdów mechanicznych. Celem wykazania zasadności wyliczenia odszkodowania z zastosowaniem przedmiotowych rabatów pozwany powinien był udowodnić, że części potrzebne do naprawy poszkodowani faktycznie mogli nabyć z rabatami oraz że nie wiązałoby się to dla nich z jakimikolwiek niedogodnościami, zaspokajając interes poszkodowanych w tożsamym stopniu, co wypłata odszkodowania ustalonego według przedstawionych wyżej zasad mających zastosowanie w niniejszym postępowania. Tymczasem oferta pozwanego nie spełniała tych kryteriów. Pozwany w toku postępowania likwidacyjnego poinformował poszkodowanych jedynie o tym, że sprzedażą takich części z rabatami jest współpracujący z nim podmiot (...) Polska, wskazując kontakt do tego podmiotu (k. 12). Z pism skierowanych przez ubezpieczyciela do poszkodowanych nie wynikały natomiast żadne szczegółowe informacje, dotyczące warunków tej preferencyjnej sprzedaży części zamiennych. Pozwany nie wykazał czy rabaty, które zastosował do wyceny tej szkody rzeczywiście obowiązywały na te konkretne części i materiały oraz przez jak długi okres. W szczególności pozwany nie wykazał, jakie są gwarancje tego, że w wypadku przyjęcia przez powoda proponowanego świadczenia ubezpieczeniowego, uwzględniającego ceny części i materiałów lakierniczych obniżone o wysokość deklarowanych rabatów i uznania zobowiązania ubezpieczyciela do spełnienia świadczenia za wykonane, powód rzeczywiście będzie mógł nabyć części zamienne i materiały lakiernicze po takich właśnie cenach.

Zauważyć również należy, iż rabat cenowy jest kwestią indywidualną, ustaloną między sprzedawcą a klientem, w konsekwencji nie można automatycznie stosować procentowego pomniejszenia cen części czy usług przy likwidacji szkody, ponieważ to czysto hipotetyczne działanie prowadziłoby w istocie do obniżenia należnego poszkodowanemu świadczenia.

Jak wyjaśnił przy tym Sąd Okręgowy w Łodzi w wyroku z dnia 24 października 2018 roku (IX Ca 668/18), w przypadku podjęcia decyzji o wyborze sposobu naprawienia szkody poprzez wypłatę kwoty odszkodowania na rachunek poszkodowanego, jako miarodajne koszty naprawy powinny być brane pod uwagę obiektywne i uśrednione koszty części na rynku, nie zaś koszty proponowane przez podmiot wskazany przez ubezpieczyciela. Poszkodowany ma bowiem prawo do tego, aby za ustaloną kwotę odszkodowania móc naprawić pojazd w wybranym warsztacie naprawczym, rabaty zaś nie są elementami powszechnie obowiązujących cen na rynku części zamiennych. Jeżeli w procesie wyceny wysokości szkody przyjmuje się czynniki niewystępujące na rynku lub też występujące sporadycznie, uznać należy, że nie jest to obiektywna wycena kosztów naprawy.

Przypisanie poszkodowanym naruszenia obowiązku współdziałania z pozwanym można byłoby rozważać tylko w razie wykazania świadomości i niedbalstwa poszkodowanych przy skorzystaniu z usług podmiotu stosującego stawki wygórowane (i to rażąco) w stosunku do występujących na lokalnym rynku, a następnie domagania się odszkodowania w zawyżonej wysokości na podstawie faktur za naprawę pojazdu (in concreto) (zob. uchwałę Sądu Najwyższego z 13 czerwca 2003 r., III CZP 32/03, OSNC 2004, nr 4, poz. 51), co jednak w niniejszej sprawie nie miało miejsca.

W kontekście zarzutów pozwanego podnieść należy, iż nie sposób uznać aby przedmiotowy pojazd został naprawiony po przedmiotowej szkodzie przez poszkodowanego. Podjęcie przez niego działań zmierzających do spolerowania zarysowań powłoki lakierniczej nie stanowi przywrócenia pojazdu do stanu sprzed szkody zarówno pod względem technicznym, użytkowym jak i estetycznym.

Poszkodowany podjął decyzję o nienaprawianiu uszkodzeń, zakładając że w przypadku sprzedaży pojazdu obniży jego cenę o wartość tej szkody. W tych okolicznościach fakt, iż wypłacone poszkodowanemu przez ubezpieczyciela odszkodowanie w kwocie 4.891,55 zł wystarczyło na pokrycie kosztów usunięcia systemem gospodarczym zarysowań powłoki lakierniczej (koszt 1000 -1500 zł), pozostaje bez znaczenia dla ustalenia należnego powodowi odszkodowania. Pozwany nie udowodnił bowiem, że szkoda majątkowa poniesiona w związku ze zdarzeniem drogowym z dnia (...) 2023r. obejmowała jedynie kwotę faktycznie poniesioną przez poszkodowanych na dokonaną przez nich naprawę, która była niższa, niż kwota należnego odszkodowania oszacowana przez biegłego.

Należy również podkreślić, iż sporządzony przez ubezpieczyciela kosztorys zawiera nieprawidłowości w zakresie wadliwego pominięcia uszkodzenia tarczy koła lewego (felgi). Nadto ubezpieczyciel założył wymianę drzwi tylnych lewych, co wobec ich stanu faktycznego było niezasadne. Nie budzi wątpliwości Sądu fakt, iż tarcza koła uległa uszkodzeniu w tej kolizji, co wynika wprost z ustaleń biegłego, który dokonał oględzin pojazdu. Nadto uszkodzenie to zostały odzwierciedlone w dokumentacji fotograficznej sporządzonej przez ubezpieczyciela, obrazującej charakterystykę powstałych uszkodzeń, powołaną również przez biegłego w jego opinii (k. 105). Pozostałe przyjęte przez biegłego korekty nie były przedmiotem zarzutów pozwanego, wobec czego Sąd uznał je za niekwestionowane.

Należy również wskazać, iż zastosowana przez ubezpieczyciela stawka 107 zł netto za roboczogodzinę prac naprawczych jest zaniżona i praktycznie nie występowała na rynku usług motoryzacyjnych w okresie powstania tej szkody. Zastosowanie przez pozwanego tej stawki znacznie zaniżyło wartość kosztów naprawy. Jak wynika z opinii biegłego z zakresu motoryzacji, stawki prac blacharskich i lakierniczych w warsztatach rzemieślniczych na lokalnym rynku usług motoryzacyjnych kształtowały się w okresie powstania szkody na poziomie od 120 do 220 zł netto (k.106). Wobec czego Sąd podziela stanowisko biegłego, że do wyceny przedmiotowej szkody należało przyjąć średnią wartość stawki za (...) w kwocie 140 zł.

Z tych też względów Sąd pominął wniosek pozwanego o dopuszczenie dowodu z opinii uzupełniającej biegłego z zakresu motoryzacji w celu ponownego ustalenia wartości szkody z uwzględnieniem stawki 107 zł netto za (...) oraz z uwzględnieniem rabatów na części i materiały lakiernicze (k. 129). Opinia ta niezasadnie zwiększyłaby koszty tego procesu i nie byłaby przydatna do rozstrzygnięcia sprawy. Szczególnie, że pozwany w żaden sposób nie wykazał, że takie rabaty jakie przyjął w swoim kosztorysie, znalazłyby zastosowanie do likwidacji tej szkody.

Różnica między kosztem naprawy wyliczonym przez biegłego na 7.550,48 zł a kwotą odszkodowania przyznanego przez pozwanego, tj. 4.891,55 zł wynosi 2.658,93 zł z tytułu kosztów naprawy, wobec czego kwotę tę należało na zasądzić na rzecz powoda (pkt I). W pozostałej części Sąd uznał żądanie powoda z tytułu kosztów naprawy pojazdu za niezasadne, co skutkowało jego oddaleniem (pkt II).

W przedmiotowej sprawie powód dochodził także kwoty 540 zł wraz z odsetkami tytułem poniesionych kosztów związanych ze zleceniem prywatnej ekspertyzy. Zdaniem Sądu, roszczenie z tego tytułu nie zasługiwało na uwzględnienie (pkt II).

W tym miejscu należy zwrócić uwagę na uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 18 maja 2004 roku, sygn. akt III CZP 24/04 (Biul.SN 2004/5/6), w której Sąd Najwyższy wskazał, że odszkodowanie przysługujące z umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów, może - stosownie do okoliczności sprawy - obejmować także koszty ekspertyzy wykonanej na zlecenie poszkodowanego. Jednocześnie w uzasadnieniu cytowanej uchwały Sąd Najwyższy zaznaczył, że ocena, czy poniesione koszty ekspertyzy sporządzonej na zlecenie poszkodowanego w postępowaniu przedsądowym są objęte odszkodowaniem przysługującym od ubezpieczyciela z umowy odpowiedzialności cywilnej, musi być dokonana przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności sprawy, a w szczególności w zależności od ustalenia, czy zachodzi normalny związek przyczynowy pomiędzy poniesieniem tego wydatku a wypadkiem oraz czy poniesienie tego kosztu było obiektywnie uzasadnione (art. 361 k.c.).

Sąd Rejonowy podziela także stanowisko wyrażone w Uchwale Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 29 maja 2019 r. III CZP 68/18 (Biul.SN 2019/5/15), której teza brzmi "nabywcy - w drodze przelewu - wierzytelności o odszkodowanie za szkodę komunikacyjną przysługuje od ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej zwrot uzasadnionych kosztów ekspertyzy zleconej osobie trzeciej tylko wtedy, gdy jej sporządzenie było w okolicznościach sprawy niezbędne do efektywnego dochodzenia odszkodowania. W uzasadnieniu treści uchwały Sąd Najwyższy wskazał, że "to cesjonariusz prowadzi działalność gospodarczą obejmującą nabywanie i dochodzenie roszczeń odszkodowawczych, choć - jak wynika z wcześniejszych wyjaśnień - nie wyklucza a limine możliwości dochodzenia przez niego od ubezpieczyciela równowartości kosztów zleconej ekspertyzy, to jednak w sposób istotny wpływa na ocenę przysługiwania mu takiej możliwości w poszczególnych przypadkach dochodzenia odszkodowania od ubezpieczyciela na podstawie nabytego od poszkodowanego roszczenia. Niewątpliwie nie mogą być uznane za pozostające w adekwatnym związku przyczynowym z wypadkiem komunikacyjnym i wejść w zakres odszkodowania ubezpieczeniowego wydatki na ekspertyzy zlecone przez cesjonariusza osobie trzeciej, które służą ocenie opłacalności cesji, nawet gdyby były poniesione już po nabyciu wierzytelności od poszkodowanego. W zakres odszkodowania może wejść tylko wydatek na ekspertyzę bezpośrednio służącą dochodzeniu roszczenia o odszkodowanie. Sama wygoda przedsiębiorcy-cesjonariusza występującego z roszczeniem nie wystarcza do uznania zlecenia za celowe w znaczeniu pozwalającym objąć koszt ekspertyzy odszkodowaniem przysługującym od ubezpieczyciela."

Zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego wynikła szkoda. Szkoda z kolei obejmuje wszelkie celowe i ekonomicznie uzasadnione wydatki poniesione przez poszkodowanego w celu jej naprawienia. Mając na uwadze powyższe, to na powodzie spoczywał ciężar wykazania, że poniesiony wydatek na przedmiotowa opinię był celowy i ekonomicznie uzasadniony. Nie wszystkie bowiem wydatki pozostające w związku z wypadkiem mogą być refundowane (uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 2011 roku, sygn. akt III CZP 5/11), istnieje bowiem obowiązek wierzyciela zapobiegania szkodzie i zmniejszania jej rozmiarów (art. 354 § 2 k.c., art. 362 k.c. i art. 826 § 1 k.c.).

W ocenie Sądu, powód w niniejszej sprawie wskazanemu obowiązkowi nie sprostał, gdyż nie wykazał żadnych okoliczności wskazujących na to, że opinia rzeczoznawcy dotycząca kosztów naprawy samochodu, była niezbędna dla dochodzonego przez niego roszczenia. Tym bardziej, że strona powodowa prowadzi działalność gospodarczą związaną z oceną ryzyka i szacowaniem szkód, zatrudnia osoby z niezbędnymi ku temu kwalifikacjami i ponosi z tego koszty uwzględniane w kosztach działalności. Powód nabywając wierzytelność, szacuje ją w momencie nabycia, bowiem ustala, czy nabycie jest opłacalne dla niego. Koszty prywatnej opinii mogą stanowić uzasadniony koszt tylko w przypadku, kiedy poszkodowany jako niezorientowany w wycenie szkody chce poprzez profesjonalistę ustalić ewentualną wysokość należnego mu odszkodowania (por. wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 6 listopada 2019 roku, III Ca 1583/19, Lex nr 3045508, również wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 27 maja 2019 roku, III Ca 404/19, Lex nr 2716555).

Powód wykazał w toku tego postępowania, poprzez złożenie umów cesji, że nabył w drodze przelewu wszystkie wierzytelności wobec pozwanego, wynikające z uszkodzenia pojazdu w związku z przedmiotowym zdarzeniem, które pierwotnie przysługiwały poszkodowanym. W związku z powyższym powód jest legitymowany czynnie w niniejszej sprawie. Pozwany nie wykazał w żaden sposób podnoszonych przez niego zarzutów w piśmie z dnia 2.07.2024r., dotyczących ważności zawartych umów (k. 86). Stosowanie analogii do innych toczących się spraw w zakresie nieprawidłowych praktyk powoda w zawieraniu umów cesji, nie mogą stanowić przekonującego argumentu za zakwestionowaniem skuteczności udzielonego przez poszkodowanych pełnomocnictwa do umowy cesji w tej sprawie. Jak wyjaśnił tę kwestię powód w piśmie z dnia 24.07.2024r., do podpisania dokumentu pełnomocnictwa doszło z wykorzystaniem kwalifikowanego podpisu elektronicznego, zaś poszkodowany M. F. na rozprawie w dniu 15.05.2024r. potwierdził autentyczność złożonych podpisów, oświadczając że poszkodowani złożyli je świadomie i dobrowolnie.

Zgodnie z art. 510 § 1 k.c. umowa sprzedaży, zamiany, darowizny, lub inna umowa zobowiązująca do przeniesienia własności przenosi wierzytelność na nabywcę, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej lub strony inaczej postanowiły. Jak wynika z uchwały Sądu Najwyższego z dnia 14.09.2006 r., sygn. akt III CZP 65/06, w razie przelewu wierzytelności dochodzi do szczególnego następstwa prawnomaterialnego po stronie wierzyciela, przy czym wierzytelność przechodzi na nabywcę w niezmienionym stanie i zakresie.

Orzeczenie o kosztach uzasadnia art. 100 zd. 1 k.p.c., zgodnie z którym w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą stosunkowo rozdzielone. Porównując kwotę dochodzoną niniejszym pozwem tj. 7.792,04 zł z kwotą zasądzoną na rzecz powoda tj2.658,93 zł stwierdzić należy, iż powód utrzymał się ze swoim żądaniem w 34 %, czyli przegrał proces w 66 %.

Powód poniósł w tej sprawie koszty w łącznej kwocie 2.517 zł, zaś pozwany w kwocie 1.817 zł. Razem koszty wyniosły 4.334 zł.

Wobec powyższego skoro pozwany wygrał sprawę w 66% i poniósł koszty w kwocie 1.817 zł, to powinien uzyskać od powoda zwrot kosztów w kwocie 343 zł (66 % z 4.334 zł = 2.860,44 –2.517 zł ≈ 343 zł) - pkt III wyroku.

Nadto na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r.
o kosztach sądowych w sprawach cywilnych
(Dz. U. 2005 r., nr 167, poz. 1398)
w związku z art. 100 § 1 zd. 1 k.p.c. Sąd nakazał ściągnąć na rzecz Skarbu Państwa proporcjonalnie do stopnia przegrania sprawy, od powoda kwotę 112,82 zł i od pozwanego kwotę 57 zł tytułem wydatków poniesionych tymczasowo z budżetu Skarbu Państwa (pkt IV).

Z powyższych względów i na podstawie powołanych przepisów należało orzec jak w wyroku.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Jadwiga Janowska
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim
Data wytworzenia informacji: